|
Komunikat Rzecznika Prasowego Ministerstwa Ochrony Środowiska.
W związku z nieustannie
powtarzającymi się od dziennikarzy prośbami, o właściwą interpretację obowiązku
rejestracji gatunków, prośbami inspirowanymi nierzetelnymi, miejscami kłamliwymi
wręcz informacjami, podanymi w TV Polsat i dzienniku "Super Express", dotyczącymi
realizacji przez Polskę Konwencji Waszyngtońskiej, Ministerstwo Środowiska
informuje, że obowiązek rejestracji wynika z ustawy o ochronie przyrody
- art. 27e. Rejestracji nie podlegają wszystkie gatunki, lecz tylko wymienione
w załącznikach do Konwencji Waszyngtońskiej.
Lista tych gatunków została
opublikowana w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 27 lutego 2002r.
w sprawie zezwoleń na przewożenie przez granicę państwa określonych roślin
i zwierząt. Jest to powtórzenie obowiązującej listy gatunków wymienionych
w załącznikach do Konwencji Waszyngtońskiej. Minister Środowiska nie ma
uprawnień do dowolnej zmiany listy tych gatunków. Innych rozwiązań
prawnych w zakresie rejestracji gatunków objętych przepisami Konwencji
Waszyngtońskiej (CITES) Minister Środowiska nie był zobowiązany wydać i
nie wydał.
Ustawa mówi, iż od dnia,
w którym wejdzie w życie rozporządzenie, o którym mowa powyżej, każdy właściciel
zobowiązany jest zgłosić ich posiadanie w ciągu 18 miesięcy. Rozporządzenie
weszło w życie 1 maja 2002 roku, co oznacza, iż obowiązek rejestracji upływa
2 listopada 2003 roku. Każde nowe wwiezienie przez granicę państwa okazu
gatunku ginącego bądź zagrożonego, objętego przepisami Konwencji, wymaga
specjalnej zgody ministra środowiska (tzw. CITES) oraz konieczności zgłoszenia
posiadania w starostwie w ciągu 14 dni. Śmierć zwierzęcia lub obumarcie
rośliny należy również zgłosić w starostwie w ciągu 14 dni - w celu wyrejestrowania.
Konwencja Waszyngtońska podaje
wykaz wszystkich gatunków ginących i zagrożonych wyginięciem, a nie tylko
egzotycznych - jak błędnie podano. Na liście tej znajduje się np. ryś i
wilk, a więc nasze rodzime gatunki. Nie dotyczy to również sztucznie rozmnażanych
okazów odmian uprawnych (tzw.kultywarów), w tym pochodzącego z hodowli,
cytowanego jako przykład fiołka alpejskiego (Cyclamen persicum).*
Konieczność rejestracji wynika
przede wszystkim z konieczności przestrzegania prawa międzynarodowego,
umożliwienia kontroli przestrzegania ochrony gatunków objętych tych prawem.
Kolejnym aspektem jest fakt, iż bezprawnie wwożone, które uciekają, bądź
są wypuszczane na wolność zwierzęta z prywatnych hodowli stanowią śmiertelne
zagrożenie dla rodzimej przyrody. Przykłady jenota czy norki amerykańskiej,
które dziesiątkują drobne zwierzęta i ptactwo w biotopach wodno-błotnych,
lub piranii, odławianych w polskich jeziorach, są tego najdobitniejszym
dowodem.
Materiały w Polsacie i Super
Expressie pominęły również fakt, iż przemyt oraz nielegalny handel gatunkami
ginącymi i zagrożonymi należy do najbardziej opłacalnych gałęzi przestępczości
na świecie - obok handlu bronią, narkotykami i prostytucją. Wymóg rozeznania
się, czy nabywany okaz objęty jest obowiązkiem rejestracji ciąży na kupującym,
podobnie jak w przypadku jakiegokolwiek innego zakupu (auta, biżuterii,
domu), to przyszły właściciel musi sprawdzić prawo własności i legalności
zakupu, czego zaniechanie grozi nabyciem rzeczy nielegalnej, a zatem i
groźby oskarżenia o paserstwo.
Konwencja Waszyngtońska faktycznie
wymienia wiele setek gatunków ginących i zagrożonych wyginięciem, taka
jest bowiem smutna prawda o środowisku niszczonym przez człowieka w skali
całego globu. W naukach przyrodniczych naturalną praktyką jest używanie
nazw rodzimych gatunków łącznie z nazwami łacińskimi. Łacina traktowana
jest w tym przypadku jako fachowy język międzynarodowy, podobnie jak w
medycynie. Tym bardziej, że Konwencja Waszyngtońska obowiązuje w 160 państwach.
Nie ma takiej praktyki, żeby tłumaczyć takie dokumenty na te wszystkie
języki. Jest też oczywiste, dla wszystkich mających pojęcie o naukach przyrodniczych,
że żaden urzędnik na świecie nie zna na pamięć pełnego, kilkusetstronicowego
wykazu gatunków wymienionych w Konwencji Waszyngtońskiej, nie ma bowiem
takiej potrzeby ani praktyki.
W tej sytuacji całość regulacji
w zakresie obowiązku zgłaszania roślin i zwierząt do rejestracji zawiera
ustawa z dnia 16 października 1991r. o ochronie przyrody, w zapisie jej
nowelizacji z dnia 7 grudnia 2000r. Oznacza to, że nie Minister Środowiska
określił zakres prowadzenia rejestru, lecz Parlament w powyższej ustawie.
Ministerstwo Środowiska w projekcie nowej ustawy o ochronie przyrody przewidziało
zmianę dotyczącą gatunków, które należy zgłaszać do rejestru. Obecnie
wszystkie gatunki wymienione w Konwencji Waszyngtońskiej podlegają rejestracji,
a według projektu ustawy będzie to dotyczyło tylko ssaków, ptaków, gadów
i płazów.
* Bez słowa komentarza wyjaśnię
, że taką interpretację dziennikarz Polsatu zarejestrował w formie wypowiedzi
rzeczoznawcy z Ministerstwa Środowiska, która została pocięta i zmanipulowana,
widocznie jako za mało sensacyjna jak na potrzeby tej stacji.
Piotr Pukos
Rzecznik Prasowy
Ministra Środowiska
Komunikat prasowy pochodzi z strony www.mos.gov.pl.
|