Ptaki Egzotyczne on-line Sprzedam - KupiÄ™ - ZamieniÄ™ - Akcesoria - Inne - Kontakt 
   

Witamy w serwisie Ptaki Egzotyczne on-line | www.ptakiegzotyczne.net | Wt. 22.IX.2026 r. | Serwis istnieje od 2000 roku


Menu

- strona główna
- ogłoszenia
- artykuły
- ptaki w hodowli
- literatura
- download
- facebook
- CITES
- tarnowska giełda
- MSHKiPE
- różne
- redakcja







Reklama



Hodowla Ptaków


>Życie w Hali Wolnych Lotów warszawskiego ogrodu zoologicznego.


Wchodzi się do środka i widzi gąszcz tropikalnych roślin. Tu jest jak w dżungli, do tego jeszcze gorąco i wilgotno. Słychać śpiew ptaków i szum wodospadu. Na początku ptaki wcale nie rzucają się w oczy - trzeba chwilę poczekać i poobserwować... I bardzo dobrze! To jest przecież Hala Wolnych Lotów! Ptaki mają tu dużo przestrzeni, mogą znaleźć wiele kryjówek wśród roślin i całość ma przypominać naturalne warunki zarówno ptakom jak i zwiedzającym. Hala Wolnych Lotów jest pierwszą w Polsce ekspozycją tego typu. Została otwarta w marcu '99. Żyje tu kilkanaście gatunków ptaków, przeważnie z południowo-wschodniej Azji. To dla ich wygody hala została obsadzona azjatyckimi roślinami i wyposażona w wiele nowoczesnych urządzeń. Zbudowana ze stali i szkła kanałowego, ma 7 metrów wysokości i 300 metrów powierzchni, z czego 1/3-cią powierzchni zajmują rośliny, 1/3-cią - alejki i 1/3-cią staw z wodospadem zasilanym dwoma pompami. W stawie pływają prawdziwe rybki - karpie koi i karasie złociste. Dach hali jest podzielony na kilka sektorów, wśród których połowa jest ze szkła, a połowa lita ze sztucznym oświetleniem jarzeniowym. Klimat dżungli to zasługa nowoczesnego systemu wentylacyjnego i sztucznych deszczy. Powietrze nawiewane do Hali ogrzane jest najpierw do 20 stopni, a termostat pilnuje, aby temperatura w środku nie przekroczyła 30 stopni. Sztuczne deszcze padają przez kilkanaście minut 2 razy dziennie (o 7-mej i o 19-tej) dla zapewnienia odpowiedniej wilgotności.

W hali sÄ… dwa punkty karmienia ptaków w postaci tac umieszczonych na statywach na wysokoÅ›ci 1,5 metra. Oprócz tego ptaki o naziemnym trybie życia (puchoczuby i kurtaczki) dostajÄ… swoje jedzenie na ziemi, a dodatkowo część larw mÄ…czników i próchnojadów jest rozsypywana luzem, aby zaspokoić Å‚owieckie instynkty np. sójkowców i szpaków balijskich. 
Hala Wolnych Lotów to ekspozycja, która tętni życiem. Jest tutaj duży ruch, cały czas coś się dzieje, i to zarówno dzięki mieszkańcom hali, jak i zwiedzającym. Z tego powodu dla większości ptaków nie jest to środowisko sprzyjające lęgom. Ale nie o to tutaj chodzi. Celem jest pokazanie ptaków w środowisku jak najbardziej zbliżonym do naturalnego.
A teraz przyjrzyjmy siÄ™ życiu mieszkaÅ„ców Hali Wolnych Lotów. Jak to zrobić? Najlepiej na chwilÄ™ usiąść, poczekać i porozglÄ…dać siÄ™... 

WypatrujÄ™ wiÄ™c i czekam, caÅ‚kiem niedÅ‚ugo, a tuż obok mnie na gałązce siada piÄ™kny kolorowy ptaszek. Jest bardzo wesoÅ‚y i ruchliwy i wcale siÄ™ nie boi. To sÅ‚owik srebrnouchy, zwany też pekiÅ„czykiem srebrnouchym (Leiothrix argentauris). Za chwilÄ™ przylatuje drugi sÅ‚owik, siada tuż obok pierwszego i ptaszki rozpoczynajÄ… wzajemnÄ… toaletÄ™ - to musi być parka. WyglÄ…da to przecudnie - jeden drugiego skubie, a ten "skubany" puszy siÄ™, stroszy i aż przymyka oczy z zadowolenia odchylajÄ…c gÅ‚owÄ™ do tyÅ‚u. Cóż za sÅ‚odki widok! SÅ‚owiki nie sÄ… jednak aż takie sÅ‚odkie. W niesprzyjajÄ…cych warunkach (np. gdy dzielÄ… zbyt małą przestrzeÅ„ z innymi ptakami) potrafiÄ… być agresywne w stosunku do mniejszych ptaków i zjadać ich jaja a nawet pisklÄ™ta. W Hali Wolnych Lotów majÄ… jednak na szczęście dużo miejsca. MieszkajÄ… tu trzy sÅ‚owiki srebrnouche - dwa samce i jedna samica. Samce sÄ… intensywniej ubarwione od samic, wiÄ™c jeżeli uważnie siÄ™ im przyjrzymy, dostrzeżemy różnicÄ™. …Inaczej sprawa wyglÄ…da u ich bliskich krewniaków - sÅ‚owików chiÅ„skich, czyli pekiÅ„czyków żółtych (Leiothrix lutea), których jest tu pięć - dwa samce i trzy samice. My - ludzie nie dostrzeżemy różnicy w ich ubarwieniu, w przeciwieÅ„stwie do samych zainteresowanych, czyli sÅ‚owików, które doskonale rozróżniajÄ… pÅ‚eć w obrÄ™bie swojego gatunku po ... ubarwieniu wÅ‚aÅ›nie! Ptaki te posiadajÄ… niezwykłą dla nas zdolność widzenia ultrafioletu, widzÄ… wiÄ™c wszystko w innym Å›wietle w dosÅ‚ownym tego sÅ‚owa znaczeniu. Jest to dla nich korzystne nie tylko przy wybieraniu partnera seksualnego, ale również przy zdobywaniu pożywienia, gdyż postrzegajÄ… one intensywniej barwy kwiatów i owoców. 

Słowiki obydwu gatunków są ładnie ubarwione, pięknie śpiewają, są bardzo ruchliwe i stosunkowo łatwe w utrzymaniu. Te cechy sprawiły, że były one chętnie trzymane w niewoli przez "hobbystów", a wiec były odławiane i importowane na dużą skalę od końca dziewiętnastego wieku aż do roku 1997, kiedy zostały objęte Konwencją Waszyngtońską (CITES). Obecnie nie sprowadza się tych ptaków do Polski. Słowiki chińskie w Hali Wolnych Lotów są darowane przez osoby prywatne. Jeden z nich, z uszkodzonym okiem został specjalnie wykupiony ze sklepu zoologicznego, aby trafił tu do "Raju na Ziemi".
Wypatruję dalej i dostrzegam drobnego szarego ptaszka, który zwinnie zwiesza się na liściu palmy. To szlarnik indyjski (Zosterops palpebrosa). Za chwilę dostrzegam całe stadko tych ptaków. Jest ich w Hali Wolnych Lotów aż osiemnaście! W naturze żyją one w małych grupach i odzywając się razem tworzą cienko "płaczliwie" brzmiący chór. Są bardzo aktywne - cały czas w ruchu, fruwają tam i z powrotem, oddzielają dziobkami kawałki liści palm i niosą je na budowę gniazda.
Ptaki te są zarówno szkodliwe jak i pożyteczne. Szkodliwe, ponieważ bardzo lubią jeść dojrzałe owoce (uwielbiają wypijać sok z winogron) i dlatego, jeżeli występują masowo, mogą spowodować duże straty w sadach czy na plantacjach. Z drugiej strony jednak ptaki te karmią swoje pisklęta mszycami, małymi gąsienicami i pajączkami, tak więc jednocześnie uwalniają rośliny od szkodników. Jest to ważne tutaj, w Hali Wolnych Lotów, gdzie przecież nie można stosować chemicznych środków ochrony roślin.
Nagle spostrzegam małego brązowego ptaszka z mocnym masywnym dziobkiem, co sugeruje jego przynależność do rodziny astryldów. Tak. To mniszka muszkatowa (Lonchura punctulata), która swoim sprawnym dziobem odcina długie włókno z liścia palmy i odlatuje z nim. Mniszki budują gniazda wśród palm, między innymi z takich właśnie włókien. Istnieje przy tym równy podział obowiązków - samce zbierają materiały, a samice zajmują się budową. Na dodatek są to gniazda komunalne, które dla przypadkowego obserwatora wyglądają jak bezładne kupy siana. W istocie jednak jest to kilka gniazd zbudowanych przez kilka par mniszek, a one doskonale się orientują, które gniazdo jest czyje. Takie skupiska gniazd są korzystne ze względów bezpieczeństwa - w razie zagrożenia wszystkie mniszki bronią gniazda komunalnego. Z uwagi na te zwyczaje, jeżeli chcemy rozmnażać mniszki, to lepiej mieć co najmniej kilka osobników. W Hali Wolnych Lotów jest ich dziesięć. Jest także dziesięć mniszek kapturowych (Lonchura malacca), których są dwa podgatunki - L. (m.) malacca oraz L. (m.) atricapilla. Te jednak trudniej wypatrzyć. Prowadzą bardziej skryty tryb życia, chowają się w gąszczu roślin i nawet nie próbowały przystąpić do lęgów. Wszystkie mniszki mają jeszcze jedną niezwykłą cechę - śpiew samców jest niesłyszalny dla ludzkiego ucha, z wyjątkiem ostatniego gwizdu (Mniszki oczywiście słyszą całość).

Kolejni przedstawiciele rodziny astryldów to ryżowce (Padda oryzivora). Te popularne i Å‚atwe w utrzymaniu ptaki trafiÅ‚y tu przypadkiem, a wÅ‚aÅ›ciwie przypadkiem trafiÅ‚a tu jedna samica, która daÅ‚a poczÄ…tek populacji. KtoÅ› ze zwiedzajÄ…cych zoo wpuÅ›ciÅ‚ jÄ… tutaj, a pielÄ™gniarze ptaszarno dodali jej samca. Gniazda ryżowców sÄ… trudno dostÄ™pne w gÄ™stwinie roÅ›lin, wiÄ™c nawet tacy rozbójnicy, jak sójkowce majÄ… trudnoÅ›ci z ich zlokalizowaniem i zniszczeniem. Gdyby nie to, że ryżowce sÄ… monogamiczne, można by byÅ‚o powiedzieć, że mnożą siÄ™, jak króliki. W każdym razie trzeba regularnie odÅ‚awiać ich przychówek. Obecnie w Hali Wolnych Lotów jest ich sześć. Ryżowce majÄ… wyjÄ…tkowo silne dzioby, którymi kruszÄ… nawet najtwardsze ziarna. Introdukowane miÄ™dzy innymi w Chinach, teraz, wyrzÄ…dzajÄ… szkody na plantacjach ryżu. 

Niedaleko grupki ryżowców z gałęzi na gałąź przemyka, jakby "chyÅ‚kiem" caÅ‚kiem spory ptak. Nie mogÄ™ siÄ™ oprzeć porównaniu - ma w sobie coÅ› z naszej krajowej sójki... Nic dziwnego, to przecież sójkowiec! W Hali Wolnych Lotów mieszkajÄ… cztery sójkowce, po parce z każdego gatunku, a sÄ… to: sójkowiec Å›piewny, zwany inaczej sójkowcem biaÅ‚ookim (Garrulax canorus) i sójkowiec krasnosterny (Garrulax milnei). Sójkowce przemierzajÄ… halÄ™ w poszukiwaniu czegoÅ› do jedzenia, co siÄ™ rusza. MiÄ™dzy innymi dla nich sÄ… rozsypywane po hali larwy mÄ…czników i próchnojadów, a część tego jedzenia jest specjalnie ukrywana, aby sójkowce siÄ™ nie nudziÅ‚y, gdyż znudzone bywajÄ… niebezpieczne! To prawdziwi ptasi rozbójnicy, którzy zjedzÄ… wszystko, co zdoÅ‚ajÄ… upolować. PotrafiÄ… też niszczyć gniazda innych ptaków, zjadać im jaja, a nawet pisklÄ™ta! Niczego nie przeoczÄ… na swoim terytorium, a dla parki sójkowców ich terytorium to caÅ‚a hala! Ale ptaki te majÄ… też swoje zalety. CharakteryzujÄ… siÄ™ bardzo ciekawym rytuaÅ‚em godowym, kiedy to samica siada tuż nad ziemiÄ…, a samiec powyżej i razem Å›piewajÄ… w duecie stereofonicznym uzupeÅ‚niajÄ…cÄ… siÄ™ melodiÄ™. To jest dopiero zgranie! W Chinach tradycyjnie trzymano sójkowce w specjalnych klatkach, a ich zdolnoÅ›ci artystyczne zostaÅ‚y jeszcze lepiej wykorzystane w Pekinie, gdzie organizowane sÄ… konkursy Å›piewu tych ptaków. 

Nie tylko sójkowce są rozbójnikami. W Hali Wolnych Lotów mieszkają też szpaki balijskie (Leucopsar rotschildi), które są podobnej wielkości i , jeżeli chcą, to też potrafią równie skutecznie zniszczyć gniazda innym ptakom... ale szpaki te trzeba chronić, gdyż nie występują już w naturze, a tylko w ogrodach zoologicznych i u nielicznych prywatnych hodowców.
Ostatnia niewielka dzika populacja tych ptaków została wyłapana i wykradziona z wyspy Bali w roku 2000. W Hali Wolnych Lotów mieszkają trzy szpaki balijskie - jeden samiec, który urodził się w Zoo w Rotterdamie i dwie samice, z których jedna pochodzi z Heidelbergu, a druga z Poznania. To wielka szkoda, że ptaków tych jest już tak niewiele. Są one bardzo piękne, ubarwione na biało, a na głowie mają (również biały) czubek, który mogą stawiać, na przykład, kiedy się zdziwią. Mam nadzieję, że przyszłe pokolenia będą mogły oglądać i tego i wiele innych ptaków, a nie tylko o nich czytać.

NastÄ™pny wÅ‚aÅ›ciciel czubka na gÅ‚owie to bilbil krwawik (Pycnonotus jocosus). W Hali Wolnych Lotów mieszkajÄ… trzy bilbile - rodzice z dzieckiem, wÅ‚aÅ›nie tu "urodzonym". Ptaki te lubiÄ… owoce, wiÄ™c w naturze można je spotkać na drzewach owocowych, zarówno w lasach jak i w sadach. Å»yjÄ… w luźnych grupach. BudujÄ… bardzo kunsztowne gniazda na bambusach z liÅ›ci tej roÅ›liny i z wielu różnych rzeczy, które znajdÄ… w pobliżu (od trawy do wÅ‚osów zwierzÄ…t włącznie), a caÅ‚ość łączÄ… pajÄ™czynÄ…! WykazujÄ… zachowania terytorialne, wiÄ™c czym majÄ… dla siebie wiÄ™cej miejsca, tym lepiej. Wieczorem można usÅ‚yszeć ich gÅ‚oÅ›ny, melodyjny Å›piew. 

W Hali Wolnych Lotów znajdziemy też parkÄ™ turkuÅ›ników indyjskich (Irena puella). U ptaków tych wystÄ™puje wyraźny dymorfizm pÅ‚ciowy. Samiec jest czarny z jaskrawo-turkusowymi "wstawkami", a samica - mieni siÄ™ różnymi odcieniami zieleni, niebieskiego i szaroÅ›ci. Te piÄ™kne ptaki sÄ… niewÄ…tpliwie ozdobÄ… hali. SÄ… one aktywne, ale Å‚agodne, żywot swój prowadzÄ… wÅ›ród drzew, rzadko kiedy schodzÄ…c na ziemiÄ™. Å»ywiÄ… siÄ™ głównie owocami. W naturze najprÄ™dzej spotkamy je przy ich ulubionym jedzeniu - czyli tam, gdzie rosnÄ… drzewa figowe. 

Kuropatw koroniastch, czyli Puchoczubów (Rollulus roulroul) należy szukać gdzieś na ziemi. Spacerują sobie po całej hali, czasem też alejkami. Prawie zawsze trzymają się parami, a jeżeli nie, to para pozostaje w kontakcie głosowym. Żyją one w trwałych monogamicznych związkach i mają niezwykłe zwyczaje, jeżeli chodzi o budowę gniazda. Podczas, gdy większości kuropatw w zupełności wystarczy zagłębienie w ziemi, kuropatwy koroniaste budują gniazdo w postaci szałasu, którego wejście zamykają gałązkami! Dzięki temu sprytnemu kamuflażowi, ich jaja nie zostały zniszczone (na przykład przez sójkowce), a na świat przyszły cztery młode kuropatwy - jedna samica i trzy samce, które teraz już dorosłe, żyją w Hali Wolnych Lotów obok swoich rodziców. Instynkt łączenia się w pary jest u tych kuropatw tak silny, że potomstwo dobrało się parami, a jedna para, to - z konieczności dwa samce!

Gołąbki zielonoskrzydÅ‚e, inaczej - miedzianki szmaragdowe (Chalcophaps indica) nietrudno zauważyć fruwajÄ…ce wÅ›ród gałęzi lub żerujÄ…ce na ziemi. SÄ… to dość Å‚agodne ptaki, jednak nie do koÅ„ca, gdyż w razie potrzeby samiec potrafi zapÄ™dzić na gniazdo leniwÄ… partnerkÄ™. Samce sÄ… obowiÄ…zkowe - to one zajmujÄ… siÄ™ budowÄ… gniazda i po części dzielÄ… z samicÄ… również wysiadywanie. Wczesnym rankiem można usÅ‚yszeć ich nawoÅ‚ywania - "buczÄ…" niskim gÅ‚osem. Czasem można też je zobaczyć, jak spacerujÄ… po alejce z ulistnionÄ… gałązkÄ… w dziobie - obraz, jak z mitycznej Arki Noego. W Hali Wolnych Lotów mieszkajÄ… cztery gołąbki - trzy samce i jedna samica, wszystkie urodzone w Arnhem, skÄ…d też w najbliższym czasie bÄ™dÄ… sprowadzone jeszcze trzy samice. 

Kurtaczki kapturowe (Pitta sordida) najtrudniej zauważyć, gdyż są one bardzo płochliwe. Szybko chodzą, podskakują lub podbiegają, zastygają w bezruchu i, choć prowadzą głównie naziemny tryb życia, potrafią też schować się wysoko w gałęziach drzewa. Dodatkowo ich ubarwienie (są zielone z brązową główką) stanowi świetny kamuflaż w gąszczu roślin. Przeszukują podłoże w poszukiwaniu owadów, ich larw i chrząszczy. Nie jest to dla nich trudnym zadaniem, gdyż są bardzo bystre. Kurtaczki są nerwowe i kłótliwe. Bacznie pilnują swojego łowieckiego terytorium. Zanim para może odbyć lęgi, ptaki muszą się dobrze poznać, a i tak trzeba je później obserwować i w razie czego na jakiś czas rozdzielić. W Hali Wolnych Lotów mieszka parka kurtaczków.

Jak widać, poszczególne ptaki różnią się od siebie zwyczajami, charakterem, temperamentem. Obserwując je możemy wiele się nauczyć i wyciągnąć ciekawe wnioski, a może nawet dowiedzieć się więcej czegoś o nas samych? W Hali Wolnych Lotów nie tylko poobserwujemy ptaki, ale również trochę uspokoimy nasze skołatane nerwy, tu - w dżungli, w mieście, a jednak z dala od zgiełku, wśród śpiewu ptaków, przy wodospadzie...

lek. wet Andrzej Kruszewicz,
Agnieszka Szczawińska

Artykuł został również opublikowany w nr 10/2001 (październik) miesięcznika "Fauna&Flora".








O portalu |  Kontakt
© Copyright 2000-2010 Ptaki Egzotyczne on-line. Wszelkie prawa zastrze¿one.