Ptaki Egzotyczne on-line Sprzedam - Kupię - Zamienię - Akcesoria - Inne - Kontakt 
   

Witamy w serwisie Ptaki Egzotyczne on-line | www.ptakiegzotyczne.net | Czw. 18.IX.2014 r. | Serwis istnieje od 2000 roku


Menu

- strona główna
- ogłoszenia
- artykuły
- ptaki w hodowli new !
- literatura
- download
- forum dyskusyjne
- CITES
- tarnowska giełda
- MSHKiPE
- różne
- redakcja


Polecamy




Sprzedaż wysyłkowa karmy dla ptaków




Ogłoszenia

Kategorie:

- sprzedam,
- kupię,
- zamienię,
- inne,

dodaj ogłoszenie


Reklama


Hodowla Ptaków



Hodowla Ptaków


Niepowodzenia w lęgach kanarków hodowanych parami.


W systemie hodowli monogamicznej parę ptaków utrzymuje się razem, przez cały czas trwania lęgów. Jest to sposób wybitnie amatorski, mało wydajny, ale najbardziej zbliżony do naturalnego i dający możliwość prowadzenia ciekawych i wnikliwych obserwacji życia ptasiej rodziny.

Termin lęgów i selekcja rozpłodników 

Według opinii wielu autorów sezon lęgowy kanarków rozpoczyna się u nas w marcu. Odnosi się to jednak do ptaków utrzymywanych w okresie od X do końca XII w pomieszczeniach nie ogrzewanych, w których panowały stosunkowo umiarkowane temperatury powietrza rzędu 15-16°C i krótkim (nie przedłużonym) dniu świetlnym. Natomiast kanarki utrzymywane w tym czasie w pomieszczeniach ogrzewanych o średniej temperaturze powyżej 18-19°C oraz przy przedłużonym dniu świetlnym do 15-16 godzin, można z powodzeniem rozmnażać już z początkiem stycznia lub nawet końcem grudnia. Wyselekcjonowane do rozrodu ptaki powinny być całkowicie wypierzone, zdrowe i w pełni dojrzałe płciowo (samice w wieku co najmniej 9-10 miesięcy, a samce najlepiej dwuletnie lub starsze). Karygodnym błędem jest dopuszczenie do ich nadmiernego zapasienia, co ma bardzo negatywny wpływ na wyniki rozrodu. W tym czasie należy przeprowadzić kontrolę zdrowia ptaków: przyciąć pazurki, skorygować przerośnięty dziób oraz sprawdzić upierzenie i skórę, czy nie ma na nich pasożytów. Samiec powinien odznaczać się intensywnym śpiewem, a samica łagodnością. Klatki lęgowe przed umieszczeniem w nich ptaków oraz gniazdka, żerdki i karmidła powinny być gruntownie wymyte i odkażone wrzątkiem. 

Dobór i przygotowanie pary hodowlanej

Istnieje kilka technik. Do najczęściej stosowanych przez hodowców - amatorów należy tzw. wcześniejsze przyzwyczajanie ptaków do swojej obecności. Klatkę samicy stawia się obok klatki samca i przez około tydzień do dziesięciu dni pozwala ptakom na swobodny kontakt wzrokowy. W tym czasie samiec staje się pobudzony płciowo, żywiołowo tokuje, intensywnie śpiewa i interesuje się samiczką. Do jej klatki należy wstawić gniazdko lęgowe i uważnie obserwować zachowanie. Jeżeli samica interesuje się gniazdkiem, znosi do niego dostarczony materiał (kawałki wacika kosmetycznego, ligniny, szarpi czy sznurka sizalowego. Unikać włóczki i waty, gdyż zapętlenie nimi nóg grozi poważnymi ich stanami zapalnymi) oraz, co najważniejsze "wciera się" w nie, to mamy pewność, że jest ona gotowa na przyjęcie samca. Po połączeniu ptaki zazwyczaj bez problemów przystępują do lęgów. Przez cały czas zaznajamiania ptaków ze sobą kluczową rolę odgrywa również właściwe żywienie. Karmimy je umiarkowanie ziarnem (1 łyżeczka mieszanki od herbaty dziennie na ptaka), dostarczamy warzywa i zioła (tarta marchew, sałata, szpinak, papryka, pomidor, gwiazdnica, trzykrotka, mniszek, nać pietruszki, krwawnik, rzeżucha, młoda pokrzywa) i owoce (jabłko, gruszka, kiwi, mandarynka). W dni parzyste podajemy mieszankę jajeczną złożoną z 1 (wystarczy dla dwóch ptaków) ugotowanego na twardo i drobno posiekanego jaja kurzego z dodatkami: rozkruszonym biszkoptem, bułką tartą lub sucharkami, a także szczyptą maku. Bardzo wskazany jest również dodatek kilku kropli tranu lub odrobiny masła. Z kolei w dni nieparzyste podajemy niewielką ilość (grudkę wielkości wiśni) białego twarogu z dodatkiem płatków owsianych i nasion sałaty. Dwa razy w tygodniu można skarmiać skiełkowany rzepik oraz zwilżone herbatą ciasto drożdżowe. Z diety samicy całkowicie wyłączamy konopie, natomiast samcowi możemy podawać do 5 ziaren dziennie. Dawka pokarmowa w tym okresie powinna być wysokobiałkowa (co pobudza popęd płciowy), ale nigdy zbyt kaloryczna, co mogłoby prowadzić do niebezpiecznego zapasienia się ptaków. Częstą przyczyną nie zapłodnienia samicy przez samca jest właśnie złe żywienie w okresie bezpośrednio poprzedzającym lęgi. Stała podaż drobnoziarnistego, czystego piasku z rozkruszonymi skorupkami jaj i muszelkami jest nieodzowna. Łącząc ptaki ze sobą najlepiej wpuścić je równocześnie do nowej klatki wyposażonej w gniazdko lęgowe (to samo, w które samica wcierała się będąc w innej klatce). Kanarzyca zwykle od razu przystępuje do jego moszczenia, a samiec jej w tym pomaga (znosi materiały). W tym czasie należy zwiększyć również długość dnia świetlnego do 16 godzin na dobę. Ma to na celu osiągnięcie pełnego stanu gotowości rozpłodowej ptaków.

Okres parzenia

Drugim elementem hodowli jest zestawienie zgodnej pary lęgowej. Samiczka młoda, która po raz pierwszy rozpoczyna lęgi powinna być kojarzona ze starszym od siebie samcem (co najmniej dwuletnim). Z kolei młodego samca należy zawsze parzyć ze starszą samicą. Jeżeli taki niedoświadczony samczyk zostanie dotkliwie pobity przez agresywną samicę, może to wywołać u niego silny lęk przed kryciem, co dyskwalifikuje go z dalszej hodowli. Niezgodność partnerów jest jednym z najczęściej występujących i najbardziej uciążliwych problemów w pomyślnym rozmnażaniu kanarków. Często zdarza się bowiem, że po połączeniu ptaki są wobec siebie agresywne, biją się i nic nie wskazuje na to, że staną się zgodną parą. Dzieje się tak np. wówczas, gdy samicę wpuścimy do klatki samca, co prowadzi do niechybnych ataków z jego strony. Samica postrzegana jest wtedy jako intruz, który naruszył strefę kontrolowaną przez samca. Dlatego też powinno się zawsze przenosić samca do klatki samicy, a nie na odwrót. Najlepiej jednak obydwa ptaki umieścić w innej, zupełnie im nie znanej klatce lęgowej. Znalazłszy się w nowym otoczeniu czują się one początkowo nieswojo, a w trakcie aklimatyzacji ustalają się wzajemne relacje między nimi. Czasami samica przejawia agresję wobec wpuszczonego do jej klatki samca, jednakże stan taki trwa zwykle krótko i nie stanowi zagrożenia. Niezbyt nasiloną agresją nie należy się zbytnio przejmować. Często bowiem ptaki biją się, gdy samiec (zwłaszcza rankiem) rozpoczyna swój godowy śpiew i natarczywie rzuca się na samicę próbując ją za wszelką cenę sparzyć. Ta ucieka w popłochu i często dochodzi w tym czasie do groźnie wyglądającej kotłowaniny na dnie klatki. Za chwilę jednak samica przysiada na żerdce z charakterystycznie podniesionym ogonem i dopuszcza do siebie samca pozwalając mu się pokryć. Jedne samice dają się parzyć na żerdkach (pamiętać o ich odpowiedniej średnicy i stabilnym ustawieniu umożliwiającym swobodne krycie), a inne tylko w gnieździe (zwłaszcza podczas jego moszczenia). Samiec karmi partnerkę, a przejawy mniej lub bardziej nasilonej agresji powtarzają się aż do momentu złożenia przez nią kompletu jaj. Od tej chwili ptaki stają się spokojne i zgodnie kontynuują lęgi. Niekiedy dobrym sposobem jest wpuszczenie samca do klatki samicy po zgaszeniu światła, na noc. Wtedy rankiem ptaki budzą się w swoim towarzystwie, co często wywołuje u nich wzajemną akceptację. Samicy młodej lub pierwiastce, która mimo wielokrotnych prób nie chce iść w parę należy wymienić samca na innego pod względem tak temperamentu, jak i ubarwienia. Zdarzają się pary, które od samego początku wykazują pełne zgranie, jak również i takie, które w żaden sposób nie dają się skojarzyć. Zdarza się, że agresja przybiera takie nasilenie, iż któryś z ptaków może ulec poranieniu, a nawet stracić oko. Jedynym wyjściem pozostaje wówczas całkowite rozdzielenie partnerów i kojarzenie ich z innymi aż do skutku. 

Składanie jaj

Samica kanarka w jednym lęgu składa zwykle od 1 do 6 niebieskawo-seledynowych, brązowo nakrapianych jajeczek. Prawidłowo zniesienia następują codziennie w godzinach przedpołudniowych, ale niekiedy zdarza się, że samiczka podczas swojego pierwszego lęgu, niesie jaja co drugi dzień. Niekiedy kanarzyca jest tak rozbudzona, że zaczyna znosić następne jaja (oczywiście nie zapłodnione) jeszcze przed połączeniem z samcem (podczas zaznajamiania). Jaja te należy wyrzucić, a samicę czym prędzej wpuścić do klatki samca, aby złożyła nowe. Bywa, iż pomimo prawidłowo wyglądającego parzenia samica niesie jaja nie zapłodnione. Pierwszy lęg w sezonie oraz pierwsze zniesienie w życiu młodej samicy mogą bardzo często zawierać znaczny procent (od 50-100%) jaj czystych. Przyczyn tego zjawiska należy szukać przede wszystkim w nieodpowiednim żywieniu bezpośrednio poprzedzającym lęgi (zwłaszcza zbyt kalorycznym i ubogim w białko), a także w źle przeprowadzonym parowaniu ptaków (zbyt szybkie i pochopne ich połączenie). Zapasione ptaki są najgorszymi rozpłodnikami. Do łatwego otłuszczenia kanarków dochodzi wówczas, gdy dostają one mieszankę z ziaren do woli i wyjadają z niej tylko określone ich gatunki (np. zawierające dużo tłuszczu konopie). Dorosły ptak w okresie spoczynkowym powinien dziennie otrzymywać łyżeczkę od herbaty mieszanki ziarnistej oraz dodatek warzyw, owoców oraz substancji mineralnych. Składanie jaj nie zapłodnionych to wynik również niewłaściwego stanu fizjologicznego ptaka w okresie lęgowym, np. pierzenia, a także ubogiej w składniki mineralne diecie. Dochodzi wtedy często do składania jaj o nie w pełni wykształconej, cienkiej skorupce, które zwykle w krótkim czasie ulegają zniszczeniu. Należy zawsze pamiętać o dostarczaniu dostatecznej ilości minerałów (sepia, rozkruszone skorupki jaj kurzych, węgiel drzewny, kreda, wapienko, drobny piasek itp.). Trzeba zaznaczyć, że zdarzają się samce, które dojrzewają zdecydowanie później niż inne. Bywa, że ptak 1,5 roczny jest jeszcze niepłodny. Inną przyczyną czasowej niepłodności jest nadmiernie długie pierzenie się (zamiast 6-8 tygodni trwa praktycznie przez cały rok). Takich osobników nie należy używać do rozpłodu. Za nieprawidłowy proces pierzenia się odpowiedzialne jest przede wszystkim wadliwe żywienie oraz złe warunki środowiskowe. Wskazane w tym okresie jest podawanie oprócz świeżych owoców i warzyw (dobry wpływ wywiera surowy ogórek), także bogatej gamy minerałów oraz umożliwienie kąpieli w ciepłej wodzie i wysuszenia piór w promieniach słonecznych. Stała temperatura i odpowiednia wilgotność powietrza są w tym czasie również bardzo ważne. 

Wysiadywanie jaj

Na tym etapie lęgów, z chwilą zniesienia przez samicę 3-4 jajka należy zaprzestać podawania mieszanki jajecznej, a z mieszanki ziarnistej wyeliminować konopie. Dalsze żywienie staje się bardziej umiarkowane i opiera się na podawaniu mieszanki ziarnistej, warzyw, owoców i minerałów. Dwa razy w tygodniu można podać kawałek drożdżowego ciasta lub biszkopta. Stosujemy je do 12 dnia wylęgania, tj. na 2 dni przed wykluciem się piskląt. Samica rozpoczyna wysiadywanie jaj zwykle po zniesieniu trzeciego. Są jednak i takie, które twardo siedzą już po zniesieniu pierwszego, bądź dopiero ostatniego jaja. Niepowodzenia w hodowli na tym etapie wynikają przede wszystkim z niechęci samicy do wysiadywania jaj. Samice takie często schodzą z jaj (zwłaszcza w drugiej połowie wysiadywania) i przez niekiedy długi czas pozostają poza gniazdem. Niektóre samce w tym czasie przysiadają na jajach, nie dopuszczając do ich nadmiernego wychłodzenia, jednak w większości wypadków i tak ulegają one zabójczemu wyziębieniu. Dobra samica w celu zaspokojenia głodu i pragnienia powinna schodzić z gniazda najwyżej kilka razy dziennie, jednorazowo góra na 5-10 minut.

Czasami samica bardzo dobrze wysiaduje jaja, lecz mając nadmiernie przerośnięte pazury, uszkadza je robiąc dziury w skorupce. Zarodki w takich jajach zazwyczaj zamierają. Przed okresem lęgowym należy koniecznie skrócić ptakom pazurki oraz, jeśli zajdzie taka potrzeba, również skorygować przerośnięty dziób (utrudnione karmienie piskląt). Samice, które pomimo zabiegów kosmetycznych źle obchodzą się z jajkami (nie siedzą, brudzą je kałem lub rozbijają) należy eliminować z hodowli. Zarodki w jajach mocno zabrudzonych kałem są skazane na zagładę z powodu zasklepienia porów w skorupce, przez co dostęp powietrza staje się niemożliwy. W przypadku, gdy samica przez cały czas siedziała na jajach bardzo wytrwale i niemal z nich nie schodziła, a przez to nie były one należycie wietrzone, również może dojść do zamarcia zarodków. Niekiedy ma również miejsce zbytnia nadpobudliwość samca, który nie pozwala samicy na spokojne wysiadywanie jaj, spędza ją z gniazda, nieustannie goni i chce parzyć. Dochodzi wtedy do przeziębienia jaj lub ich całkowitego zniszczenia. W przypadku posiadania nadpobudliwego płciowo samca lepiej jest go oddzielić i pozwolić samicy na samodzielny wychów młodych. Jeżeli ptaki są wobec siebie niezgodne, a młoda samica lub pierwiastka nie przyjmuje kolejno żadnego samca, lecz za każdym razem składa jaja nie zapłodnione, na których chce siedzieć należy pozwolić jej na nich siedzieć przez normalny okres inkubacji, tj. 13-14 dni. Po tym czasie, gdy zacznie na nowo budować gniazdo zwykle daje się skutecznie pokryć. Samicom starszym, wyjątkowo opornym na połączenie z samcem lepiej jest podłożyć zapłodnione jaja innej samicy. W ten sposób rozbudza się u niej chęć do odbywania lęgów. Spory procent samic (zwłaszcza młodych) przejawia zbytnią płochliwość i po zejściu z gniazda przez dłuższy czas do niego nie wraca. Jaja takie ulegają zaziębieniu, a zarodki zamarciu. Samicom płochliwym należy zapewnić maksymalny spokój, a klatkę ustawić w zacisznym miejscu, z dala od domowego zgiełku. Można również jej część, w której zawieszone jest gniazdko osłonić papierem. 
Hodowca musi bezwzględnie pamiętać o tym, aby przed zgaszeniem światła na noc samica zawsze siedziała na jajach, w przeciwnym bowiem razie cały lęg będzie stracony. Każdy hałas w nocy może spowodować, że zejdzie ona z jajek i przed nastaniem świtu już do nich nie wróci. Dlatego w pomieszczeniu hodowlanym zaleca się pozostawianie na noc słabego źródła światła, co w razie spłoszenia, umożliwia kanarzycy na szybki powrót do gniazda. Przyczyną częstego schodzenia z jaj są także pasożyty zewnętrzne (np. ptaszyńce), które wysysając w nocy krew tak drażnią samicę, że drapie się ona, wykonuje nerwowe ruchy i w końcu zaprzestaje wysiadywania jaj. Należy zadbać, aby pomieszczenie w którym odbywają się lęgi było regularnie wietrzone. Zatęchłe i zepsute powietrze może być przyczyną zamarcia zarodków. Także zbyt mała wilgotność wpływa ujemnie na wyniki lęgów. Dobrze jest umieścić na środku pomieszczenia z kanarkami np. stolika z akwarium bez przykrycia. 

Wychów młodych i kolejne zniesienie

Wśród niektórych hodowców panuje głęboko zakorzenione przekonanie, iż samiec pozostawiony wraz z samicą do czasu wyklucia się piskląt, niekiedy wyrzuca je z gniazda skazując na pewną śmierć. Istotnie takie przypadki się zdarzają, jakkolwiek rzadko, ale dotyczą one głównie tylko tych samców, które wcześniej jedynie kryły samice, a nigdy nie miały możliwości wspólnego z nimi wychowywania młodych. Takie rozpłodniki, których rola zawsze kończyła się z chwilą zniesienia przez samicę trzeciego, bądź kompletu jaj często rzeczywiście nie nadają się do lęgów w parach. Chcą one bowiem przez cały czas parzyć samicę, nie interesując się całkowicie dalszym etapem lęgu, stąd nie należy ich zostawiać przy samicy dłużej niż to konieczne. Po wykluciu się piskląt dobra samica roztacza nad nimi troskliwą opiekę. Ogrzewa je, początkowo niemal przez cały czas i regularnie karmi. W tym czasie do obowiązków samca należy intensywne karmienie swojej partnerki. Młode kanarki są gniazdownikami, rodzą się ślepe, głuche, nagie i niedołężne. Do najczęstszych niepowodzeń w tym okresie należy zbyt skąpe i zbyt rzadkie karmienie młodych przez samicę (zwłaszcza niedoświadczoną). Często powiązane jest to z jednoczesną, nieprzepartą chęcią do wysiadywania jaj. Taka samica chce przez cały czas tylko siedzieć i nie rozpoznaje chwili, w której nastąpiło wyklucie dopominających się o pokarm piskląt. Można ją do tego zmusić poprzez regularne (co 1,5-2 godz.) zganianie z gniazda. W skrajnych przypadkach złego obchodzenia się z młodymi hodowcy pozostaje jedynie podłożenie piskląt innym, mającym mniej liczne lęgi kanarzycom. Karmienie piskląt samemu jest trudne i wymaga sporego doświadczenia. Przez cały czas odchowu młodych nieodzownym staje się podawanie mieszanki jajecznej. Należy zacząć ją podawać już na dwa dni przed wykluciem się piskląt w ilościach około pół łyżeczki od herbaty (tylko siekane jajko z odrobiną tartej bułki). Co 2-3 dzień można podawać niewielką ilość rozkruszonych orzechów i nasion słonecznika oraz skiełkowany rzepik. Gdy młode mają 3 dni stopniowo zwiększamy ilość mieszanki jajecznej (maksymalnie do pół jajka dziennie) wzbogacając ją w opisane wyżej dodatki (można wsypać szczyptę Vibowitu). Pokarm jajeczny łatwo się psuje, dlatego też lepiej jest podawać go częściej i w małych ilościach, a nie zjedzone resztki natychmiast usuwać. Mieszanki ziarnistej nie może w tym czasie zabraknąć, a wszelka zieleninę dawkujemy z początku w umiarkowanych ilościach, które potem stopniowo zwiększamy. Czasami samica początkowo dobrze dba o młode, ale po kilku dniach pozwala samcowi ponownie się parzyć i przygotowuje do następnego lęgu zapominając o konających z głodu pisklętach. Trzeba wtedy jak najszybciej zabrać samca i to do innego pomieszczenia, aby partnerka nie słyszała nawet jego śpiewu. W przyszłości takiej samicy nie łączymy już w parę, lecz po złożeniu kompletu jaj pozwalamy na samodzielny wychów młodych. Młode opuszczają gniazdo po około 16-20 dniach od chwili wylęgu. Jeszcze przez około 2 tygodnie są one dokarmiane najczęściej tylko przez samca. Samica bowiem w tym czasie przygotowuje się do kolejnego lęgu. Często podloty znacznie jej w tym przeszkadzają wchodząc do gniazda brudząc i rozbijając złożone jaja. Dlatego już w chwili opuszczenia gniazda przez młode w klatce należy zawiesić nowe gniazdko, najlepiej w miejscu jak najbardziej dla nich niedostępnym (np. w najwyższym punkcie z ograniczoną ilością żerdzi wokół). Zdaje to jednak egzamin tylko w przypadku posiadania dostatecznie dużej klatki. Samica musi mieć pod dostatkiem materiału do moszczenia nowego gniazda, w przeciwnym bowiem razie może wyrywać pióra młodym. Niektóre pary przystępują jednak do kolejnego zniesienia dopiero po całkowitym usamodzielnieniu się potomstwa. Przy obchodzeniu się z pisklętami należy zachować daleko idącą łagodność i spokój, aby nie niepokojone opuściły gniazdo jak najpóźniej, co gwarantuje ich dobre odkarmienie. Co kilka dni filcowy wkład gniazdka należy dokładnie oczyścić, wyparzać wrzątkiem lub zastąpić świeżym. Wykluwanie się piskląt obarczonych wadami genetycznymi nasuwają podejrzenie o bliskim spokrewnieniu osobników rodzicielskich. W intensywnej hodowli trzeba zawsze pamiętać o tzw. dolewie świeżej krwi z zewnątrz poprzez zakup lub wymianę wartościowych rozpłodników z innych hodowli. Młode masowo zaatakowane przez pasożyty zewnętrzne, wkrótce po wylęgu stają się apatyczne i opadają z sił, co nieuchronnie prowadzi do ich śmierci. Z chwilą gdy zaczną same jeść (zwykle po około 4-5v tyg. od chwili wylęgu) należy je oddzielić od rodziców i przenieść do oddzielnej, przestronnej klatki. W przeciwnym bowiem razie samiec może uznać ich za intruzów i dotkliwie okaleczyć lub nawet zabić. Najważniejszą zasadą pomyślnego odchowu młodych po odsadzeniu jest przede wszystkim doskonała higiena oraz właściwe żywienie, które jeszcze przez dwa tygodnie nie powinno różnić się od tego, jakie miały będąc przy rodzicach. Należy co 2 dzień wymieniać piasek na podłodze klatki, myć i wyparzać w gorącej wodzie żerdki, regularnie czyścić naczynia na karmę i wodę, którą trzeba wymieniać co najmniej dwa razy dziennie. 



Hubert Zientek





O portalu |  Kontakt
© Copyright 2000-2010 Ptaki Egzotyczne on-line. Wszelkie prawa zastrzezone.